Egzamin Gimnazjalny. Dobro dziecka w Lubiewie i Śliwicach różnie rozumieją

Sandra Szymańska
Dla dobra dziecka nauczyciel strajkuje czy nie strajkuje? Wójtowie różnie definiują ten protest
Dla dobra dziecka nauczyciel strajkuje czy nie strajkuje? Wójtowie różnie definiują ten protest Pixabay
W tucholskich szkołach egzaminy gimnazjalne z części humanistycznej odbyły się zgodnie z zapowiedzią szefa oświaty Adama Kłosowskiego.

Gimnazjaliści z Tucholi pierwsze z trzydniowych zmagań mają już za sobą. W środę do egzaminu z części humanistycznej przystąpiło 170 uczniów ze Szkoły Podstawowej w Stobnie i Szkoły Podstawowej nr 2 w Tucholi. Komisje w pełnym składzie nadzorowały przebieg testów. Dyrektorki do ich obsadzenia posiłkowały się nauczycielami z placówek gminnych i powiatowych. Ewa Szczukowska, dyrektor tucholskiej szkoły, potrzebowała aż 6 komisji, by jej 145 podopiecznych mogło pełnoprawnie i bez stresu napisać swój pierwszy poważny egzamin w życiu.

Przeczytaj także: W szkole w Podwiesku nie odbył się dzisiejszy egzamin

Strajkujący zostaną bez pensji
Zarówno burmistrz Tucholi, jak i wójtowie gmin całego powiatu zapewniają, że nie ma możliwości wypłaty wynagrodzenia za czas strajku, ponieważ nauczyciele zwyczajnie nie stawiają się w pracy. Samorządowcy nie mogą samowolnie zdecydować o wynagrodzeniu strajkujących, ponieważ byłoby to niezgodne z prawem .

Dobro dziecka
Odrobinę dobrej woli wykazuje w tej kwestii pani wójt z gminy Lubiewo.

- Nasza gmina jest w wyjątkowej sytuacji, ponieważ nie mamy spiętego budżetu. Nie mamy zabezpieczonych środków na wynagrodzenie do końca roku dla nauczycieli. Gdybyśmy ten budżet mieli to myślę, że w jakiś sposób moglibyśmy to zrekompensować nauczycielom. Niestety, w tym położeniu, w którym jesteśmy Izba Kontroli Skarbowej zarzuciłaby mi niegospodarność. Na tę chwilę zgodnie z prawem nie mogę tego zrobić, ponieważ nie mam zabezpieczonych środków. Już teraz na oświatę brakuje w budżecie 600 tys. zł. Osobiście solidaryzuję się z nauczycielami. Zapowiadają nawet, że dla dobra dzieci w czasie egzaminów odstąpią od strajku, bo najważniejsze jest dla nich dobro dzieci. To nie jest walka tylko o lepszą pensję, ale o zmianę systemu oświaty. Dlatego widziałabym słuszność, żeby im to wynagrodzić - podkreśla Joanna Jastak, wójt gminy Lubiewo.

Solidaryzuję się z nauczycielami. Walczą nie tylko dla siebie. Gdybym mogła, zrekompensowałabym im podjęty trud.

Wójt Śliwic Dariusz Kożuch ma odmienne zdanie. - Absolutnie nie. I dodatkowo chcę oficjalnie podziękować tym nauczycielom, którzy nie strajkują. Dziękuję za branie dobra dziecka nade wszystko - zaznacza Dariusz Kożuch.

Nikt nie wie, ile strajk jeszcze potrwa. Nauczyciel może się jednak w sprawie wypłaty porozumieć z ZNP.

Beata Szydło: - Strona związkowa odrzuciła nasze propozycje.

Wideo

Materiał oryginalny: Egzamin Gimnazjalny. Dobro dziecka w Lubiewie i Śliwicach różnie rozumieją - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie