Małgorzata Kidawa-Błońska w Sępólnie Krajeńskim: - Wierzę, że opozycja zjednoczy się i do wyborów pójdzie razem [zdjęcia]

Sandra Szymańska
Sandra Szymańska
Małgorzata Kidawa-Błońska spotkała się z mieszkańcami w Centrum Kultury i Sztuki w Sępólnie Krajeńskim. Towarzyszyli jest posłanka Iwona Kozłowska i poseł Tadeusz Zwiefka
Małgorzata Kidawa-Błońska spotkała się z mieszkańcami w Centrum Kultury i Sztuki w Sępólnie Krajeńskim. Towarzyszyli jest posłanka Iwona Kozłowska i poseł Tadeusz Zwiefka Sandra Szymańska
Udostępnij:
Wicemarszałek sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska spotkała się we wtorek, 28 czerwca, z mieszkańcami Sępólna Krajeńskiego. W Centrum Kultury i Sztuki mówiła o zbliżających się wyborach, programie „500 +”, inflacji, emeryturach, pomocy uchodźcom. Pojawił się też lokalny wątek chorej na SMA Zosi.

Miało być głównie o przyszłości kobiet w Polsce, lecz na otwartym spotkaniu z mieszkańcami Sępólna Krajeńskiego nie zabrakło innych bieżących problemów. Takich, które poruszyli sami uczestnicy.

- Za rok wybory, Chciałabym, by rodacy poszli do urn i świadomie zagłosowali, odpowiadając sobie na pytanie, jakiej chcieliby Polski, o czym marzą, w jakim kraju chcieliby wychowywać dzieci i wnuki. Jesteśmy podzielonym społeczeństwem, ale nie na pół, co jest budujące. To oznacza, że możemy szukać sojuszników. Trzeba znaleźć to, co łączy ludzi. Różnimy się z innymi partiami, ale w kilku kwestiach jesteśmy zgodni – powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska z Koalicji Obywatelskiej

Jak wskazała, całej koalicji zależy na bezpieczeństwie kraju i jego pozycja w Europie, nowoczesnej edukacji na miarę XXI wieku oraz reformy wymiaru sprawiedliwości i przywróceniu praworządności.

- Wierzę, że opozycja porozumie się, zjednoczy i pójdzie do wyborów razem. By odbudować to, co trzeba i postawić na przyszłość. Przeszłość jest ważna, bo to nasza tradycja, korzenie, sukcesy i porażki. Teraźniejszość to borykanie się z codziennością, ale tak naprawdę trzeba pomyśleć o przyszłości. Widocznie nasz kraj musi żyć zawsze w ciekawych czasach, ale mamy dużo do zrobienia, by zostawić go dla naszych dzieci i wnuków – stwierdziła pani marszałek.

O emeryturach, 500+ i Zosi

Jedna z mieszkanek poruszyła temat rodzicielskiego świadczenia socjalnego „Mama 4+”. Stwierdziła, że pominięto kobiety, które wychowały kilkoro, a nawet ośmioro dzieci i jednocześnie ciężko pracowały w gospodarstwie już w dzieciństwie, a teraz mają bardzo niskie emerytury na poziomie 1200 zł. Te nie dostały żadnego dodatku. Niepracujące owszem.

Kidawa-Błońska podkreśliła, że państwo powinno wspierać matki, które wychowały więcej dzieci i połączyły opiekę z pracą zawodową.

- Należy myśleć o rozwoju państwa, wspierać te matki, które pracowały i pracują, bo oto one wypracowują podatki. Zamiast dawać tylko pieniądze niepracującym kobietom, powinno się je zaktywizować. Ukarane zostały kobiety przedsiębiorcze, aktywne, zaradne, które potrafiły połączyć pracę zawodową z wychowaniem dzieci – powiedziała posłanka.

Przy okazji pojawił się temat świadczenia 500 plus. Wicemarszałek sejmu przypomniała, że miał być to system, który sprawi, że będzie rodziło się więcej dzieci. Tak się jednak nie stało. Co gorsza, tak jak inne świadczenia socjalne, dla części społeczeństwa stało się pomysłem na życie.

- Pomoc powinna być kierowana do tych, którzy rzeczywiście jej potrzebują. Nie może być tak, że rodziny niepracujące mają więcej niż te, które pracują. Państwo nie może je utrzymywać. Nie zadziałała w tym przypadku edukacja. Trzeba inaczej spojrzeć na system pomocy społecznej – zaznaczyła.

Działaczce Koalicji Obywatelskiej znany jest temat Zosi Szcześniewskiej z Wałdowa, chorej na SMA. Kidawa-Błońska zaznaczyła, że to niedopuszczalne, by rodzina, przyjaciele i całe społeczeństwo musiało prowadzić zbiórkę pieniędzy, by zebrać 10 mln zł na lek, który nie jest refundowany przez państwo. Mało tego, od zbiórki odprowadzany jest VAT. Takich osób jak Zosia jest około tysiąca. Jak najszybciej powinna wejść w życie ustawa o chorobach rzadkich.

Na spotkaniu z Małgorzatą Kidawą-Błońską pojawił się również temat drożyzny, gospodarki, węgla, aborcji i pomocy wojennym uchodźcom z Ukrainy. Od jednego z mieszkańców gość otrzymał bukiet róż i naklejkę do umieszczenia na sejmowych mikrofonach z wizerunkiem prof. Władysława Bartoszewskiego z przesłaniem, że warto być przyzwoitym.

Małgorzata Kidawa-Błońska w Sępólnie - zdjęcia:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Jak żołnierz dawca ratuje ludzkie życie

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie